Jeśli będziecie kiedyś w Nieborowie lub Arkadii, koniecznie wstąpcie na obiad do Posterunku 77!
Karmią doskonale, a żywcem wzięte z peerelu nazwy potraw bynajmniej nie oznaczają kryzysu na talerzach!
Nasza wczorajsza wizyta była kolejną. Jedliśmy doskonałe Roladki Kapitana Żbika, Kurczaka sołtysowej i Placki Gomułki, ale kusiły nas również Steki z nielegalnego uboju, czy Gęś podejrzanej Genowefy P. Deserowi już nie sprostaliśmy, co Kuba bardzo miał nam za złe. Chyba trzeba było wziąć porcje dla dzieci 😀
W weekendy i święta można zwiedzić muzeum pojazdów z poprzedniej epoki. My byliśmy w środku tygodnia, więc jedynie pooglądaliśmy przez szybkę gadżety z dzieciństwa. No wiecie: stare syfony, pchełki, skarbonkę PKO, temperówkę do kredek (na żyletkę)…
Było to dość ciekawe doświadczenie… Dla moich synów nieco abstrakcyjne…

© 2020, Jo. All rights reserved.



Przestań już o tym żarciu…
Dopiero co ubyło mi dwa kilo… (a to przez migreny, które napastują mnie ostatnio z krótkimi przerwami na prawie przytomność umysłową…)
A tu sie mnie jadłem katuje. Fuj!
Wiedziałam, że będzie moja wina. WIEDZIAŁAM!!!
A byliście w Karczmie pod złotym prosiakiem – też obok Nieborowa na drodze do Arkadii, trochę na uboczu. Polskie jedzenie pycha.
W Prosiaku jeszcze nie byliśmy, ale mam go na liście
Pingback:Motonostalgia. Muzeum Motoryzacji w Nieborowie – Voyager