Jak byłam mała, Babcia gotowała mi zupę-dzwon. Z twardych ogórków. Możliwe, że po Babci odziedziczyłam skłonność do nadawania potrawom dziwnych nazw… Kto wie… Jednakże zupę..
Dla jednych zmora dzieciństwa. Dla innych – ulubiona jarzynka. Zdecydowanie zaliczam się do tych drugich. I powiem wam w sekrecie, że wolę kotlety mielone właśnie..
Begin typing your search above and press return to search. Press Esc to cancel.