Nie wyobrażam sobie lata bez tej sałatki. Zwłaszcza jeśli Piter rozstawia grill w ogródku. Ale i bez mięsa jest to wspaniała propozycja na lunch czy lekką kolację.
Nie będę pisać o dojrzałych pomidorach, ale przypominam, że feta musi być grecka. Twarda. Nie żadne fetopodobne mazidła. I broń Boże pokruszona w drobnicę!!!
No i błagam: żadnej sałaty!
SAŁATKA GRECKA
- 4 dojrzałe pomidory
- 1 ogórek sałatkowy
- 1 papryka
- 1 czerwona cebula
- garść oliwek
- oliwa
- sól (z wyczuciem!)
- suszone oregano
- grecka feta
Pokrój pomidory w ćwiartki lub ósemki.
Obierz ogórek, pokrój w słupki.
Usuń z papryki pestki, oczyść, pokrój w paski.
Obierz cebulę, przekrój na pół i pokrój w plasterki.
Wrzuć wszystkie warzywa do miski, w której podasz sałatkę.
Dodaj oliwki, dopraw solą i oliwą, posyp oregano.
Na wierzch sałatki wrzuć kawałki sera.
© 2020 – 2023, Jo. All rights reserved.




Nawet mnie nie denerwuj…. Nie mogę jeść pomidorów! Czosnku i cebuli!
W ogóle nie mam co jeść… Z owoców tylko banany i gruszki. Awokado w różnych kombinacjach wychodzi mi bokiem. Alkoholu nie piłam od trzech miesięcy. Kawę raz w tygodniu piję. Pozostają ziółka, (poza miętą)…
A ty mi tu takie…
Poza tym od kilku dni jest około 35°, a nocna burza z piorunami i jakimiś tornado, zrujnowala mi kolejny parasol ogrodowy…
I nie mogę nawet zrobic sobie napoju z miętą i cytryną….
Pa. Idę spać i tyć….
O matko… Ale się porobiło nieładnie…