Odwieczna rywalizacja o to, który indyk jest lepszy, musiała zakończyć się werdyktem ex aequo: nie sposób zdecydować o wyższości jednego nad drugim!

W ten oto sposób mamy dwa genialne indyki świąteczne!


INDYK MARIANNY


  • indyk (świeży lub mrożony)
  • 200 g masła
  • sól

Jeśli indyk jest mrożony trzeba go rozmrozić. Najlepiej przez dwa dni w lodówce lub zimnej spiżarni, ale ostatecznie można go na noc zostawić w zlewozmywaku.

Umyj indyka, osusz. Natrzyj porządnie solą z zewnątrz i w środku. Zawiń w folię spożywczą i odłóż na noc do lodówki.

Następnego dnia wyjmij indyka z lodówki i zostaw na blacie, żeby doszedł do temperatury pokojowej.

Rozpuść masło i przy użyciu dużej strzykawki do mięsa zaaplikuj płynne masło indykowi w piersi i nogi. Wstrzykuj masło w wielu miejscach, żeby cały indyk był dobrze nasączony. Zwiąż nogi ptaka nicią kulinarną (dzięki temu łatwiej go będzie odwrócić w czasie pieczenia).

Rozgrzej piekarnik do 220-230℃. Jeśli twój piekarnik zbyt wysusza w tej temperaturze – wstaw na spód płaską brytfannę z wodą.

Użyj formy nieprzywieralnej albo wyłożonej podwójną warstwą papieru do pieczenia.

Ułóż indyka piersią do dołu. Wstaw do rozgrzanego (!!!) piekarnika na 40 minut. Po tym czasie odwróć go piersią do góry, ewentualnie posmaruj pierś resztką rozpuszczonego masła, wstaw z powrotem do piekarnika. Zmniejsz temperaturę do 200℃ i piecz jeszcze godzinę.

Indyk jest gotowy, kiedy mięso na nogach łatwo odchodzi od kości albo kiedy po nakłuciu szpikulcem wypływa bezbarwny sos. Jeżeli sos jest różowy – trzeba ptaka piec dalej.

Upieczonego indyka odstaw na pół godziny pod przykryciem z folii aluminiowej, żeby odpoczął.

Marianna podaje go z upieczonym w brytfannie nadzieniem, ryżem, brzoskwiniami, żurawiną i sałatą.

© 2025, Jo. All rights reserved.

Tags

Dziękuję za komentarz. Postaram się możliwie szybko na niego odpowiedzieć.