W czasach, kiedy mój brat był miłym, małym chłopcem, nieopodal miejsca, którym spędzał letnie wakacje można było kupić donaty. Wystarczyło zejść na dół i stanąć w kolejce do okienka, przez które widać było maszynę wrzucającą oponki z ciasta prosto do wrzącego oleju, a potem zgarnąć swoją porcję, posypaną cukrem pudrem.

Te donaty chodziły za mną latami. Aż wreszcie udało mi się znaleźć przepis.

Są identyczne.

DONATY SOPOCKIE

  • 150 g półtłustego mielonego twarogu (takiego jak na sernik)
  • 70 g cukru
  • 6 łyżek mleka
  • 6 łyżek oleju
  • szczypta soli
  • 300 g mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • olej do głębokiego smażenia
  • cukier puder do posypania

Utrzyj twaróg z cukrem, mlekiem, olejem i solą. Dodaj mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i zagnieć gładkie ciasto.

Rozwałkuj na placek grubości około 1 cm.

Jeśli nie masz wykrawacza do donatów, wytnij szklanką koła, a w nich kieliszkiem środki.

Rozgrzej w rondlu olej. Smaż donaty na złoto z każdej strony. Osącz na papierowym ręczniku i podaj posypane cukrem pudrem.

Najsmaczniejsze są podane od razu!

Wycięte środki można zagnieść i powtórzyć wycinanie pierścieni, albo usmażyć z nich małe “pączki”.

© 2021, Jo.. All rights reserved.

Categoriespodwieczorek

Dziękuję za odwiedziny. Napiszesz coś?