Jest coś niezwykłego w zakładaniu nowego ogrodu. Mamy przed sobą pusty kawałek świata i znów można zacząć wszystko od początku! Muszę przyznać, że to bardzo ożywcze.

Jeśli szukalibyście jakiegoś antywzorca ogrodniczego, to spokojnie możecie oprzeć się na moim przykładzie. Słowo. Koniec poszukiwań. Bo ja wszystko robię na odwrót i niezgodnie z zasadami. Może poza cięciem i nawożeniem… Nie jestem w stanie zaplanować ogrodu i potem się tego planu trzymać. Poza moim zasięgiem jest kupowanie roślin według schematu. Ja przecież wpadam do ogrodnika, jak narkoman na głodzie do dilera, i biorę wszystko, co mi się spodoba! A potem zastanawiam się, gdzie to posadzić…

Zatem sami widzicie: popełniam wszystkie największe błędy ogrodowych amatorów! Nie wolno brać ze mnie przykładu!!!

A teraz zaczynam od nowa… I po kolei będę maniakalnie kupować, sadzić i przesadzać wszystko to, co mi się spodoba.

W moich dotychczasowych dwóch ogródkach przechodziłam latami fazy fascynacji kolejnymi roślinami. Zapadałam na liliowce, rododendrony, żurawki, róże, hortensje… Obawiam się, że w zapamiętałym szale posadziłam wszystkiego za dużo i teraz trzeba będzie jakoś ten nadmiar ogarnąć. Dlatego z czułością patrzę na zachwaszczone połacie Ziemi Przodków, bo dają mi możliwości, jakich nigdy wcześniej nie miałam… Mogę tu posadzić tyle roślin, że chyba wystarczy mi ogrodnictwa do końca życia.

I obawiam się, że będę wam o tym wszystkim pisać… Wszak ogrodnictwo i pisanie to dwie moje pasje. Czysta amatorszczyzna 😉

AMATOR
1. miłośnik
osoba, która lubi wykonywać pewną czynność i wykonuje ją dla własnej przyjemności.

za: wsjp

© 2021, Jo.. All rights reserved.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *