Śledź pod pierzynką

Na wstępie muszę wyjaśnić pewną kwestię związaną z nazwą: w książkach kucharskich śledź pod pierzynką występuje w kilku, bardzo odmiennych wersjach. Można wręcz powiedzieć, że nie mających nic ze sobą wspólnego – poza śledziem oczywiście. Mój śledź pod pierzynką jest śledziem w sosie śmietanowym (lub jogurtowym), z ogórkiem, jabłkiem i cebulką.

Takiego robiła Babcia Hala. Takim w dzieciństwie katowano mnie w przedszkolu w te wszystkie Wielkie Piątki i Środy Popielcowe. Nienawidziłam go. A potem pokochałam. Ale ponieważ droga do naszej miłości była długa i wyboista, jestem wobec niego bardzo wymagająca. Co wychodzi na dobre wszystkim domownikom, poza BlueBoyem, który śledzie obchodzi na możliwie najdalszy dystans.


ŚLEDŹ POD PIERZYNKĄ

1 opakowanie filetów ze śledzia
2 jabłka (ligol lub jonagold)
4 ogórki kiszone
1 cebula
szklanka kwaśnej śmietany lub gęstego jogurtu naturalnego
sól do smaku

Umyj i osusz śledzie, pokrój w ukośne paski.

Obierz jabłka, ogórki i cebulę. Pokrój w drobną kostkę. Wymieszaj ze śmietaną lub jogurtem. Dopraw solą.

Wyłóż śledzie na półmisek. Zalej sosem. Przed podaniem schłodź w lodówce.

© 2020, Jo.. All rights reserved.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *