Wielki nas spotkał zawód, kiedy z powodu pandemii musieliśmy zrezygnować z wyjazdu do Holandii. Dlatego na pocieszenie przypomnę krótką wizytę w Cuijk, z okazji “drugiego ślubu” mojej przyjaciółki Miry 😉

2014.

Holandia wita nas przyjemną pogodą i szalejącymi hortensjami. Te hortensje do dziś budzą moją nieskrywaną zawiść…

Nasza wizyta była króciutka, więc nie zdążyłam pozachwycać się czymś innym poza ogrodami. Chyba, że fish&chips podawanym w naszym hotelu na lunch.

Zatrzymaliśmy się w Van der Valk Hotel Cuijk – Nijmegen. Nie wiem, jak was, ale mnie nokautuje sama nazwa 🙂
Hotel jest duży, położony na obrzeżasz miasta, tuż koło zjazdu z autostrady. Jeśli to nie brzmi zbyt zachęcająco, dodam: z najwygodniejszymi łóżkami, w jakich spałam poza własnym domem! I otoczony takim parkiem:

Poza tym moim chłopcom spodobała się jeszcze taka atrakcja:

Ponieważ jesteśmy w Holandii, muszę wspomnieć o rowerach. I wszechobecnych skuterach dla seniorów, których widok sprawiał, że miałam wrażenie przebywania w zupełnie innym świecie.

Skuterom zdjęcia nie zrobiłam, bo jakoś mi było głupio uganiać się za starszymi paniami, ale rowerów nikt nie pilnował:

Byliśmy na ślubie. Jednym z czterech w tamtym okresie. Można powiedzieć, że rodzinnych, bo kolejno ślub brały w kolejnych latach obie moje siostry i brat, a i Mira jest dla mnie jak siostra. Każdy z tych ślubów był jedyny w swoim rodzaju i w niczym nie przypominał tradycyjnych polskich wesel.

Ten holenderski był niezwykły również z te względu na to, że obył się w protestanckim kościele, w języku, którego nikt z nas nie znał, wśród ludzi, których widzieliśmy pierwszy raz w życiu. I pozwolił na refleksję, że Holendrzy są ludźmi bardzo życzliwymi i… pragmatycznymi. Widać to było choćby po strojach, w jakich przyszli na imprezę. Żadnych tapirów i złotych kiecek. Za to dużo zabawy, śpiewania i dobrego humoru.

Kilka dni później został zestrzelony nad Ukrainą Malaysia Airlines 17. Na jego pokładzie była koleżanka Miry. Śpiewała z chórem na ślubie.
Leciała z mężem i dziećmi na wakacje.

© 2020, Jo.. All rights reserved.

CategoriesBez kategorii
  1. Anna says:

    Kochanie, jak ja Ciebie uwielbiam za to, że przyjechaliście na mój ślub. I jeszcze bardziej za to, że wspomniałaś MH17…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *